073. Strona www, czy potrzebujesz jej od samego początku, pracując jako fotografka lub fotograf?

31.05.2021 | Podcast

Wyświetleń: 117

Witam Cię w 73 odcinku podcastu WIĘCEJ NIŻ FOTOGRAFIA.

Na początku swojej drogi fotograficznej, a było to ponad 6 lat temu, usłyszałam, że „muszę mieć stronę internetową”. Głównym argumentem było to, że Facebook i Instagram to nie są wiarygodne źródła, dlatego muszę miec stronę. No to zrobiłam.

Z perspektywy czasu wiem, że nie trzeba było się tak spieszyć. Dlaczego? Na początku naszej fotograficznej drogi nie do końca wiemy czego chcemy, nie wiemy kim jest nasz klient docelowy, nie mamy identyfikacji marki, nie mamy przemyślanej oferty.  

Biorąc pod uwagę moje doświadczenia w dzisiejszym odcinku chcę Ci powiedzieć, dlaczego nie musisz się spieszyć z tworzeniem swojej strony internetowej, a co powinno być dla Ciebie sygnałem, że już czas myśleć o własnej stronie. 

 

O CZYM POSŁUCHASZ W TYM ODCINKU:

  • dlaczego strona internetowa jest najbardziej stabilnym miejscem w internecie,
  • czy strona jest niezbędna, by zacząć zarabiać na fotografii,
  • dlaczego warto dać sobie czas z robieniem własnej strony internetowej,
  • dlaczego trzeba najpierw określić swój styl, klienta docelowego, a dopiero później projektować swoją witrynę,
  • na co zwrócić uwagę planując projekt strony internetowej Fotografki.

 

Ściskam bardzo mocno, do usłyszenia za tydzień!

Basiolandia 🌸

 

JEŚLI CHCESZ MNIE ODWIEDZIĆ TO ZAPRASZAM CIĘ DO MOICH MIEJSC W SIECI

✔  FACEBOOK: BASIOLANDIA.FB

✔  INSTAGRAM: BASIOLANDIA.IG

✔  STRONA WWW: BASIOLANDIA.STRONA

✔  YOUTUBE: BASIOLANDIA.YOUTUBE

ZAPRASZAM CIĘ DO MOJEJ GRUPY NA FB: BASIOLANDIA.GRUPAFB.  Będziemy tam rozmawiać o tematach poruszanych w podcastach i nie tylko.

GDZIE MOŻESZ SŁUCHAĆ MOJEGO PODCASTU

🎤 na moim kanale YouTube :BASIOLANDIA.YOUTUBE

🎤 katalog w iTunes: BASIOLANDIA.ITUNES

🎤 spotify: BASIOLANDIA.SPOTIFY

🎤 wyszukanie frazy „WIECEJ NIŻ FOTOGRAFIA” w Twojej aplikacji do podcastów na smartfonie

 

TRANSKRYPCJA ODCINKA:

Dzień dobry! Witam cię bardzo serdecznie w kolejnym odcinku podcastu Więcej Niż Fotografia.

Z tej strony Basiolandia. Mam nadzieję, że u ciebie wszystko dobrze, że zaczynasz nowy tydzień z uśmiechem i radością. Jest nowy tydzień, mamy nowe możliwości, czekają nas nowe wyzwania i przyciągajmy podświadomie tylko i wyłącznie dobre doświadczenia. To właśnie tak działa, że to, o czym myślimy, to przyciągamy. Bardzo głęboko w to wierzę i mam dowody na to, że to się sprawdza, więc tylko pozytywne myślenie wchodzi w grę.

Dzisiaj chciałabym troszeczkę więcej powiedzieć na temat strony internetowej fotografki bądź fotografa.

Nie będzie to odcinek techniczny, w którym ci powiem, co musisz mieć, co musisz przygotować, że musisz kupić hosting, domenę itd. To nie będzie taki odcinek. To będzie odcinek, w którym chciałabym tobie powiedzieć – na bazie mojego doświadczenia i moich obserwacji – czy według mnie taka strona jest potrzebna osobie, która zaczyna się zajmować fotografią już od pierwszych dni, kiedy bierze aparat do ręki i zaczyna działać. Powiem ci czy to jest bardzo konieczne, czy nie do końca. Jeżeli taki temat cię interesuje, jeżeli jesteś w takim punkcie, że wszyscy mówią, że musisz mieć stronę internetową, że strona www jest najważniejsza i bez niej nie istniejesz – to mam nadzieję, że po wysłuchaniu tego odcinka, troszeczkę bardziej odnajdziesz się w tym temacie i będziesz mogła podjąć swoją osobistą decyzję czy to jest twój moment na stronę, czy jeszcze nie.

Chciałabym zacząć od tego, że strona internetowa jest twoim najbardziej niezależnym i najbardziej stabilnym miejscem w Internecie.

Bardziej stabilnym niż konto na Facebooku czy konto na Instagramie. Nawet, jeżeli to są firmowe funpage czy konta – tego w żaden sposób nie neguję. Strona internetowa jest twoim kolejnym punktem styku z twoim potencjalnym klientem. Taką flagą wbitą w Internecie, że: „Halo! Ja tutaj jestem. Jestem Basiolandia. Jestem fotografką i tutaj widzisz moje prace. To oczywiście, jak najbardziej jest prawda i podpisuję się pod tym moimi obiema łapkami. Trzeba się tylko zastanowić nad tym czy jeżeli ty teraz zaczynasz, jesteś na samym początku swojej fotografii, jesteś w takim momencie, że czujesz w swoim sercu na dnie, że fotografia, to jest to coś, czym chcesz się zająć – dobrze znam ten stan, ponieważ u mnie zaczął się 6 lat temu i trwa szczęśliwie do tej pory – jak już czujesz, że to jest twoje, to chcesz w tym kierunku iść. To jest najważniejsze i trzymaj się tego.

Robisz różne rzeczy, żeby się rozwijać.

Przychodzisz do mojej Akademii Magicznej Fotografii, ja cię tam uczę, jak robić zdjęcia. Później uczę cię, jak opanować obróbkę w Lightroomie, a później uczę cię, jak wyjść z tym biznesowo. Ścieżka jest prosto wyznaczona. W realizacji jest troszeczkę więcej do zrobienia, ale chcę ci nakreślić temat tak ogólnie.

Myślisz sobie, że trzeba by było wyjść do klientów. Słyszysz, że strona internetowa jest bardzo ważna.

Jest ważna – to już mamy ustalone. Jak patrzę na siebie z perspektywy czasu – 5-6 lat do tyłu – to mogę powiedzieć, że poza wielką miłością do fotografii i poza wewnętrzną decyzją, że to będzie coś, co będę robić w życiu i będzie mi to sprawiało ogrom radości, to nie wiedziałam na tamten moment, jak chciałabym, że to moje miejsce w Internecie wyglądało. To był moment kształtowania się mnie, jako Basi fotografki. Można nawet powiedzieć, że mojej Basiolandii, jako marki osobistej. Wyczuwałam wtedy, co mi się podoba, co mi się nie podoba, ale to było bardziej na zasadzie: „Może tak, może tak”. Efektem tego było to, że moje pierwsze logo – bo pomyślałam sobie, że nie mogę normalnie się podpisywać na zdjęciach, tylko muszę mieć logo – było bardzo kwieciste, kolorowe. Wtedy myślałam, że ono powinno być takie, tak czułam.

Na samym początku, jak zaczęłam pracować z klientami – czyli 5-6 lat temu – usłyszałam, że trzeba mieć stronę internetową…

…że to jest podstawa, że Facebook i Instagram są mało wiarygodne, że jak fotograf nie ma strony, to jest nie do końca profesjonalny. I cóż wtedy zrobiłam? Oczywiście zapragnęłam mieć stronę. Kompletnie nie wiedząc, co tam powinno być, jak chciałabym, żeby to wyglądało itd. Znalazłam odpowiedniego człowieka i ten człowiek mi tą stronę zrobił. Oczywiście nadambitnie podeszłam do tego, bo stwierdziłam, że strona internetowa nie może być w jednym języku, tylko w trzech, bo przecież ona musi być super. Efektem tego było to, że kosztowała dużo pieniędzy, bo to nie tylko był programista, ale to też był tłumacz i różne inne rzeczy, które myślałam, że są mi niezbędne. Teraz, patrząc z perspektywy czasu i wiedząc, że ja kompletnie nie używam tych trzech języków na stronie, to wiem, że były to pieniądze wyrzucone w błoto.

Po tych wszystkich doświadczeniach, z perspektywy czasu wypisałam kilka ważnych według mnie argumentów, które przemawiają za tym, że strona internetowa na samym początku, nie jest tobie niezbędna.

Pierwszy argument jest taki, że na samym początku nie wiesz, czego chcesz.

Ja nie wiedziałam, czego chcę. Przenosi się to na to, że proces tworzenia strony wydłuża się, niby jesteśmy zadowolone, niby nie. Wynika to po prostu z tego, że do końca nie wiemy, czego chcemy.

Kolejnym argumentem jest to, że musisz wiedzieć, że dobra strona internetowa – bo ja podchodzę do tematu w ten sposób, że albo robić dobrze, albo w ogóle – to są koszty.

Możesz teraz pomyśleć, że można zrobić samemu i nie będzie kosztów. Jeżeli planujesz pisanie bloga, to być może koszty na darmowym hostingu będą żadne, ale weź pod uwagę, że tam będą reklamy i różne ograniczenia. Mówię tutaj o stabilnej stronie fotografki, na której wszystko ma ręce i nogi – wtedy wszystko wiąże się z kosztami. Jeżeli zrobisz sama, to wiąże się to tylko z kosztem utrzymania domeny, hostingu, zakupu motywu itd. Jeżeli natomiast nie potrafisz sama tego zrobić, to musisz wiedzieć, że będzie się to wiązało z kosztem opłacenia osoby, która wykona dla ciebie tą stronę.

Jeżeli już zdecydujesz się na taką stronę, to musisz poszukać odpowiedniej osoby, która tą stronę dla ciebie zrobi albo musisz się sama nauczyć robić taką stronę.

W dzisiejszych czasach jest to dużo prostsze, niż kiedyś, ale będzie to wymagało od ciebie inwestycji finansowej albo inwestycji czasowej. Będziesz musiał usiąść i nauczyć się tego, a biorąc pod uwagę to, że możesz nie wiedzieć, czego chcesz, to ten proces może się wydłużać w nieskończoność.

Na początku, jak zaczynasz swoją przygodę z fotografią, to kształtuje się twój styl w fotografii. Nie wiesz jeszcze do końca, jakie to będą zdjęcia.

To wszystko ewoluuje i to jest bardzo ważne, bo strona musi być spójna ze stylem twoich zdjęć. Nie wyobrażam sobie, że robisz na przykład piękne, rustykalne delikatne zdjęcia, a strona jest krzycząca, rażąca i pod każdym przyciskiem kryje się różowy jednorożec, który wyskakuje z napisem „Hello”. To nie będzie ze sobą spójne. A tutaj istotne jest, żeby spójne było, bo to ma być kolejny punkt styku z twoją marką. To wszystko musi iść w jednej, spójnej linii.

Na samym początku nie masz identyfikacji wizualnej swoje marki. Czyli fontów, logo, kolorów swoich.

Z tym, żeby zrobić identyfikację swojej marki, lepiej też zaczekać, żebyś poczuła, jaki styl w fotografii jest tak naprawdę twój. Wtedy poczujesz, co jest z tobą bardziej spójne. Jakie kolory są twoje, jakie chciałabyś logo. Ja z wielkim sentymentem wspominam moje pierwsze, kwieciste logo, z którego na tamten moment byłam szalenie zadowolona. Ono przez ten czas, do tej pory, przeżyło sporo dość konkretnych zmian. W tym momencie ono jest takie i nie mówię, że ono jest na wieki. W tym momencie czuję, że jest spójne ze mną, z tym, co robię, z wartościami z mojej marki. Spójne ze wszystkim. To jest ten czas, który ja sobie na to dałam i to jest ten czas, w którym moja fotografia, ja w mojej fotografii i moja marka osobista – to wszystko razem dojrzewało.

Więc, kolejnym argumentem, żeby nie spieszyć się ze swoją stroną.

Dlaczego? Bo bez tych wszystkich elementów, jak kolory fontów czy logo, to też będzie takie działanie po omacku. Jak dostaniesz pytanie: „W jakich kolorach chciałaby Pani, żeby była strona?”nie możesz powiedzieć, że w ładnych, bo to nic nie znaczy dla osoby, która będzie ci tą stronę projektować. To jest kolejny argument, który nadal przemawia za tym, żeby dać sobie czas.

Kolejna sprawa to jest to, że ty na samym początku nie wiesz, czego potrzebujesz, żeby było na tej stronie.

Owszem, możesz sobie wejść na strony innych fotografek i fotografów i zobaczyć. Tylko, że jeżeli spojrzysz i zbierzesz bezmyślnie coś z innych stron, wstawisz to u siebie bez przemyślenie i refleksji czy naprawdę tego potrzebujesz, czy to jest coś, co faktycznie u ciebie będzie przydatne, czy to jest tylko dlatego, bo ktoś to miał. Ja jestem zwolennikiem analizowania czy to jest coś potrzebnego, czy nie. Jeżeli jest potrzebne, to zostaje. Jeżeli nie jest potrzebne, to nie zajmuję sobie tym miejsca, bo to wszystko będzie obciążało stronę, a strona musi być przede wszystkim szybka i stabilna, żeby potencjalni klienci chcieli na niej być i żeby nie zniechęcali się, że coś nie działa czy za długo czekają. To są ważne aspekty.

Kolejną kwestią jest to, że na samym początku nie masz za dużo zdjęć.

Chyba, że jesteś bardzo aktywną fotografką, że w ciągu miesiąca swojej przygody fotograficznej, masz już 15-30 sesji zrobionych i masz bardzo bogate portfolio. W praktyce raczej tak to nie wygląda. Raczej początki są wolniejsze i nie ma za dużo zdjęć. A twoja strona internetowa, powinna być bogata w twoje portfolio. Twoje portfolio, to są dobre zdjęcia. To jest twoja wizytówka w sieci. Więc warto dać sobie troszkę więcej czasu, żeby faktycznie mieć dobre portfolio. Tutaj też jest taka kwestia, żeby na tej stronie nie było tak, że jest galeria zdjęć i powiedzmy jest tam sesja rodzinna i mamy tam zdjęcia tylko z jednej sesji, bo jedną wykonałam. Jak dla mnie, trochę słabo. W galerii powinny być zdjęcia z różnych sesji, żeby klient mógł zobaczyć, że to nie jest tak, że jedna sesja się udała, tylko że faktycznie to jest stabilny styl, poziom fotografa, do którego chcemy się udać.

Na każdej, przyzwoitej stronie internetowej, jest taka zakładka „O mnie”, w której piszesz coś o sobie.

Kim jesteś, od kiedy zajmujesz się fotografią. Moim zdaniem, w tej sekcji „O mnie” trochę słabo byłby napisać, że zaczynasz czy uczysz się fotografii. Jak dla mnie, to się gryzie z braniem za coś pieniędzy. Ja – jako klient – nie chciałabym przychodzić do ciebie, żebyś ty się uczyła na mnie fotografii, a przy okazji brała jeszcze ode mnie pieniądze. Dla mnie, jak się uczysz, to się ucz, ale ja tobie za to płacić nie będę. Pomyśl sobie czy nie warto poczuć się stabilniej w fotografii, przejść z poziomu uczenia się do faktycznego fotografowania i dopiero wtedy, w swojej sekcji „O mnie” napisać, że jesteś fotografką, że zajmujesz się fotografią. Bardziej by mnie przekonało, gdybym przeczytała, że: „Od roku zajmuję się fotografią”. To już jest taki fajny, stabilny czas, kiedy można coś tam zrobić, i kiedy będzie to poparte odpowiednimi zdjęciami, to bardziej by mnie to przekonało, jako klienta. Gdybym tam przeczytała, że: „Od miesiąca zajmuję się fotografią”, to patrzymy na kogoś, jak na świeżaka. Jeżeli ktoś po miesiącu robi takie zdjęcia, że szczęka opada do podłogi, to gratuluję, czapki z głów. Wiem jak to w praktyce wygląda. To się nie dzieje na pstryknięcie palcami, żeby dojść do stabilnego poziomu. Poziom, to jest takie coś, że dajemy klientowi pewność, że on przyjdzie do nas na sesję i to nie będzie na zasadzie, że albo się uda, albo się nie uda, tylko to będzie dobrze zrobiona robota i będą naprawdę dobre zdjęcia.

Oczywiście możesz pokazywać swoje zdjęcia – i nawet powinnaś. Tylko, że takim miejsce, w którym piszesz takie historie, że uczysz się fotografii, rozwijasz się – dla mnie to są historie na bloga.

Czyli takie miejsca, które nazywam pamiętniczkiem fotograficznym, od którego dużo osób de facto zaczyna. To jest, jak najbardziej ok. Mamy swój blog i tam piszesz, że na przykład dzisiaj masz taką sesje i pokazujesz zdjęcia z tej sesji. Tam też będzie fajnie widać nasz progres. Tutaj jednak mówię o takiej stronie ofertowej. Takie, na której jest o tobie, na której jest twoja galeria zdjęć, jest oferta. Na której widzę, że mogę u ciebie zamówić usługę, którą będzie sesja zdjęciowa.

Kolejny argument odnoście tego, dlaczego nie powinnaś spieszyć się ze stroną internetową, tyczy się osób, które mieszkają za granicami naszego kraju, czyli Polski.

Tak, jak wspominałam na początku – ja nadambitnie, nie wiedząc kompletnie na samym początku do jakiego klienta będę się kierowała czy będę chciała pracować z Norwegami, czy z Polakami, czy jeszcze z innymi narodowościami – postanowiłam, że zrobiłam tą stronę w trzech językach. Z perspektywy czasu, jak już doszłam do tego, z jakimi klientami chcę pracować, kim jest mój klient docelowy, z którym chcę mieć do czynienia na sesji, to wyszło na to, że ta strona ma być w jednym języku.

Więc na samym początku – tak samo, jak ja nie miałam doprecyzowanego mojego docelowego klienta – tak samo podejrzewam, że ty nie masz.

Więc tutaj też trzeba sobie dać czas, a to przełoży się na oszczędność. Może to zabrzmi przewrotnie, ale jeżeli damy sobie czas na przemyślenie i na konkretne sprecyzowanie, co i jak chcemy, co jest nasze, a co nie – to zyskamy czas, który straciłybyśmy w procesie tworzenia nie wiadomo czego i szukania po omacku. Druga sprawa, to zaoszczędzimy pieniądze. Ja dużo pieniędzy wyrzuciłam w błoto – oczywiście zrobiona była dobra praca, programista się wywiązał, wszystko dobrze działało – ale okazało się z perspektywy czasu, że ja z tego nie korzystam.

To są najważniejsze powody, dlaczego według mnie nie warto spieszyć się ze stroną internetową.

Lepiej na początek skupić się na budowaniu jednego miejsca w social mediach. Dlaczego jednego? Dlatego, że wtedy jesteś w stanie skupić się na nim maksymalnie. A, żeby jedno z twoich miejsc w social mediach – czy to będzie Instagram, czy Facebook – było stabilne, żeby było miejsce, do którego można wracać i coś tam jest, to musisz sobie dać rok, a fajnie byłoby nawet dwa. Nie myśl sobie też, że dwa lata budujesz Instagram, dopiero stronę – nie.

Możesz najpierw zacząć od Instagrama. Budować sobie stabilnie, to jedno miejsce.

Systematycznie dodawać posty, dbać o swoich potencjalnych klientów, odbiorców, nawiązywać z nimi relacje, a dopiero później pomyśleć o tym, że chcesz mieć stronę internetową. Pod warunkiem, że chcesz zająć się fotografią zawodowo, chcesz zacząć zarabiać, chcesz, żeby to wszystko zaczęło wyglądać profesjonalnie – to wtedy owszem strona internetowa będzie dla ciebie bardzo dobrym miejscem i wtedy powinnaś zabrać się za tą stronę internetową. Możesz mi tutaj zadać pytanie: Kiedy? Za rok? Za dwa lata? Nie jestem w stanie odpowiedzieć tobie na to pytanie z jednego prostego względu. Mianowice, jedna osoba będzie się bardzo dynamicznie rozwijać. Będzie robiła bardzo dużo sesji i wszystko pójdzie u niej dużo szybciej. W pół roku będzie miała już tyle materiału, będzie na tyle stabilna i zrobi kawał pracy. Wtedy zrobi stronę i to wszystko będzie działało. A druga osoba może być taka, że to wszystko się wydłuża. Robi jedną sesję w tygodniu albo jedną sesję w miesiącu i czas się wydłuża. Wtedy wiadomo, że czas, kiedy trzeba będzie zabrać się za stronę internetową, będzie relatywnie dłuższy. Potrzeba tej pierwszej osoby, która dynamicznie idzie ze wszystkim, będzie dużo wcześnie, żeby ta strona powstała. Potrzeba tej drugiej osoby, która będzie się rozwijała w wolniejszym, najodpowiedniejszym dla siebie tempie, będzie później.

Jeżeli już faktycznie czujesz, że chcesz się zająć fotografią na poważnie, wiesz, jak twój kawałek fotograficznego świata w Internecie ma wyglądać – to zacznij działać w temacie strony www.

Zacznij szukać odpowiedniego człowiek czy sama się za to zabierz, to już w zależności, jakie masz predyspozycje, jak to bardziej preferujesz zrobić. Natomiast, jeżeli jesteś w takim momencie, w którym nie do końca jeszcze czujesz, co jest twoje, to moja rada jest taka, żeby skupić się bardziej na robieniu dobrych zdjęć, a temat strony internetowej mieć z tyłu głowy. Nie spieszyć się z nim, bo to nie jest priorytet na samym początku.

Strona internetowa jest ważna i jeżeli chcesz się zajmować fotografią zawodowo, chcesz wychodzić ze swoimi zdjęciami do klientów, to jak najbardziej jest to coś, co masz do zrobienia.

Natomiast pamiętaj o tym, że lepiej troszeczkę poczekać, przygotować się do tego lepiej, żeby ta strona była faktycznie dobrze zrobiona, żeby zrobiona była raz a porządnie, żeby nie przepłacać za coś dwa razy, żeby nie musieć jej później przerabiać – niż robić ją na szybko, bo ktoś powiedział, że tak trzeba. Ja jestem zwolennikiem mądrych rozwiązań. Z perspektywy czasu wiem, że gdybym sobie dała więcej czasu, gdybym nie paliła się do tego tak mocno od samego początku, to być może wiele rzeczy mogłabym zrobić lepiej. Ja już czasu nie cofnę, ale ty możesz zrobić to dużo mądrzej u siebie.

Mam nadzieję, że ten odcinek był dla ciebie pomocny. Mam nadzieję, że rozwiałam wszelkie twoje wątpliwości.

Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania odnoście strony internetowej, jeżeli chcesz się podzielić swoimi przemyśleniami, które pojawiły się w trakcie słuchania tego odcinka, to pamiętaj, że możesz do mnie napisać na basiolandia.akademia@gmail.com. Ja zawsze lubię, kiedy dostaję od was wiadomości i zawsze się cieszę. Możesz też zostawić mi komentarz pod tym podcastem, gdziekolwiek go słuchasz. Ja te komentarze też bardzo chętnie czytam. A jeżeli chcesz zrobić dla mnie coś naprawdę dobrego, miłego, żeby podziękować mi za to, że nagrywam ten podcast i dzielę się z tobą moją wiedzą i doświadczeniem – to pamiętaj, że najlepszą nagrodą dla mnie, będzie to, jeżeli podzielisz się informacją o tym podcaście u siebie. Czy to na Instagramie, czy to na Facebooku. Jeżeli wspomnisz o mnie dobre słowo, powiesz o tym podcaście swojej koleżance, to będzie to dla mnie nagroda, bo to zawsze jest najlepsza nagroda dla twórcy, kiedy wie, że to, co robi jest wartościowe dla innych i osoby, które słuchają z tego podcastu i korzystają z niego, troszeczkę pomagają w jego rozpromowaniu w świecie. Będę ci bardzo wdzięczna, jeżeli mi pomożesz.

Ściskam cię bardzo mocno i zapraszam cię na kolejny odcinek.

Basiolandia

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


Spełnij swoje FOTOmarzenia!

Nie przegap okazji!

OSTATNIA EDYCJA
W TYM ROKU

Zapisy tylko do 4 października 2021.

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych i społecznościowych. Szczegóły znajdują się w polityce prywatności. Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close